Urodziłaś się dokonała.

Wiedziałaś, że jesteś doskonała.

Byłaś przekonana, że wszystkie jest z Tobą w porządku, nawet kiedy chodziłaś w mokrej pieluszce, nawet jak gile zwisały Ci do kolan.

Wiedziałaś, że jesteś wystarczająco dobra.

Gdy nauczyłaś się skakać na jednej nodze, krzyczałaś: „Mamo! Tato! Zobacz! Zobacz! Umiem skakać na jednej nodze!”

 

A potem byłaś coraz starsza.

Doświadczyłaś różnych rzeczy.

Zaczęłaś w siebie wątpić.

Zaczęłaś czuć strach.

Zaczęłaś mieć wątpliwości.

Zapomniałaś, że jesteś doskonała.

 

Ktoś powiedział Ci, że coś jest z Tobą nie tak.

Ktoś porównał Cię do kogoś.

Ktoś Cię nie wysłuchał i pomyślałaś, że Twoje słowa są nic nie warte.

Ktoś Cię obraził i pomyślałaś, że na to zasłużyłaś i że ten ktoś musi mieć rację. Zaczęłaś mówić to do siebie.  

Widziałaś kłócących się ludzi i zaczęłaś się bać.

Widziałaś, jak człowiek krzywdzi, człowieka i doszłaś do wniosku, że nie można nikomu ufać.

Powiedziałaś komuś o swoich marzeniach i planach, a on Cię wyśmiał i przestałaś marzyć.

Doznałaś odrzucenia.

Pogodziłaś się z myślą, że taki już jest Twój los.

 

Pomyślałaś:

„Jestem inna.”

„Jestem dziwna”

„Nie pasuję”

 

Patrzysz na innych ludzi i myślisz, że są mądrzejsi, piękniejsi, lepsi i czujesz pod skórą, że nigdy nie będziesz jak oni.

 

WIEDZ, ŻE TO WSZYSTKO KŁAMSTWO! ZŁUDZENIE!

 

Nie zrobiłaś nic złego.

Nie jesteś inna.

Nie jesteś dziwna.

Nie potrzebujesz, czegoś w sobie naprawiać.

Jesteś wystarczająco dobra.

Jesteś warta wszystkiego, o czym marzysz.

Możesz to osiągnąć.

 

Wyobraź sobie diament (to symbol Ciebie, gdy się urodziłaś).

Wyobraź sobie jak pokrywa się kurzem.

Wyobraź sobie jak z roku na rok obkleja się brudem i klejem.

Już prawie go nie widać.

Już prawie nie widać Ciebie.

 

Nie potrzebujesz się już niczego nauczyć.

Potrzebujesz odkryć to, co masz już w sobie.

Jesteś całością.

 

Czy od zawsze to wiedziałam? NIE!

 

Słuchałam kiedyś zespołu Sweet Noise. Refren jednej z jego piosenek brzmiał:

„Połamane kwiaty, które żyją samotnie. Każdego z nas wiatr, kiedyś dotknie.”

Długo myślałam, że to o mnie.

 

Teraz już wiem, że ten kurz, brud i klej na mnie i we mnie to nie ja.

Ja jestem tym diamentem.